Podcasty na żywo, streamy, panele i briefingi. Wasza publiczność śledzi rozmowę w trakcie, a nie trzy tygodnie później, kiedy ktoś znajdzie czas, żeby dodać napisy. Nagrywacie dokładnie tak, jak już nagrywacie.
Większość programów w końcu odkrywa, że ludzie słuchają z miejsc, gdzie język programu jest drugim językiem. Łapią sens, gubią żarty i nigdy nie komentują.
Tłumaczenie odcinka po fakcie jest drogie i zawsze spóźnione. Zrobienie tego na żywo kosztuje prawie nic więcej i dociera do ludzi, kiedy rozmowa wciąż trwa.
Nagrywajcie z gościem w pokoju albo na połączeniu, podczas gdy słuchacze śledzą na żywo w swoim języku. Odcinek dociera do nich w dniu, w którym się dzieje, nie miesiąc później.
Streamy i webinary docierają do widzów, którzy nie dzielą waszego języka. Oglądają ten sam stream, z napisami i opcją głosu w swoim.
Panele, serie wywiadów, telefony od słuchaczy. Kilku mówców, jedna wielojęzyczna transmisja i żaden tłumacz nie siedzi przy nagraniu.
Współprowadźcie z kimś, czyj najlepszy język nie jest waszym. Każde z was mówi w języku, w którym jest najbardziej sobą, a publiczność śledzi całość w jednym.
Briefingi prasowe, transmisje publiczne i stacje lokalne docierają do każdego języka, którym mówi ich publiczność, z jednego sygnału i jednego mikrofonu.
Sala przed wami śledzi na telefonach, a śmiech przychodzi w tej samej chwili dla wszystkich, zamiast pół taktu później dla niektórych.
Dźwięk, który już produkujecie, wchodzi. Wielojęzyczna transmisja wychodzi obok niego. Nic w waszym torze nagraniowym się nie rusza i nic w waszym montażu się nie zmienia.
Nie zamierzamy cytować anonimowego prowadzącego, który nie istnieje. Kiedy programy używające tego zechcą być wymienione, ich słowa trafią na stronę historii i nigdzie indziej.
Okazjonalny odcinek na żywo albo jednorazowy stream. Płacicie za kredyt i nic więcej, bez miesięcznych zobowiązań.
Zobacz ceny →
Cotygodniowy program albo sieć z kilkoma. Członkostwo zawiera kredyty co miesiąc po niższej stawce, a stawka spada ponownie w większym.
Zobacz ceny →
Nagrajcie jeden prawdziwy odcinek na kredytach, zanim zdecydujecie, którym z tych dwóch jesteście.
Tak. Podczas nagrania albo streamu na żywo słuchacze otwierają link, wybierają język i śledzą z napisami, głosem albo obojgiem. Nic do instalowania i za darmo dla nich.
Tak. MulingStream bierze dźwięk, który już produkujecie, i dodaje obok wielojęzyczną transmisję. Wasz proces produkcji się nie zmienia.
Każdy prowadzący mówi w języku, w którym jest najbardziej sobą. Publiczność śledzi całą rozmowę w jednym języku, który wybrała.
Głosy są na tyle naturalne, że ludzie zapominają o nich po minucie, co jest jedynym testem, który ma znaczenie. To nie jest wasz głos i nie będziemy udawać, że jest. Dla wielu programów napisy robią robotę, a głos jest dodatkiem.
Mówienie jeden przez drugiego jest naprawdę trudne, dla ludzi tak samo jak dla oprogramowania. Slang i idiomy są obsługiwane lepiej niż przez narzędzie słowo po słowie, bo tłumaczone jest znaczenie, a nie słowa. Jeśli wasz program żyje grą słów, zróbcie jeden prawdziwy odcinek i oceńcie sami.
Nagrajcie jeden prawdziwy odcinek i zobaczcie, kto się pojawi.