Student, który wciąż uczy się języka wykładowego, spędza godzinę na tłumaczeniu zamiast na myśleniu. Napisy na żywo w jego języku oddają mu tę godzinę.
Student śledzący wykład w drugim języku spędza część każdego zdania na nadrabianiu. Zanim znaczenie dotrze, następny punkt już przeszedł. Zostaje w tyle z materiałem, z którym inaczej poradziłby sobie z łatwością.
Dajcie mu słowa w języku, w którym myśli, a luka się zamyka. Przestaje tłumaczyć i zaczyna słuchać, czego od początku od niego chcieliście.
Studenci zagraniczni śledzą na żywo w swoim języku, czytając napisy albo słuchając w jednej słuchawce, robiąc notatki ręcznie jak wszyscy inni.
Uczeń, który przyjechał w zeszłym semestrze, śledzi lekcję w języku ojczystym, budując nowy. Nikt nie musi siedzieć obok i szeptać, i nikt nie musi wychodzić z sali.
Rodzice, którzy grzecznie kiwają głową przez zebranie szkolne, za którym nie mogą nadążyć, to ci, do których najbardziej musicie dotrzeć. Śledzą je zamiast tego na własnym telefonie, bez konieczności przyprowadzania krewnego do tłumaczenia.
Wdrożenie, szkolenia BHP, sesje zgodności. Wszyscy dostają to w tej samej chwili w języku, który naprawdę rozumieją.
Seminaria naukowe, obrony doktoratów i sesje z gościnnymi mówcami. Załadujcie wcześniej terminologię dziedziny, a specjalistyczne słownictwo się utrzyma.
Napisy na żywo w języku mówionym służą studentom niedosłyszącym. Ta sama konfiguracja, działająca w tym samym czasie, robi obie rzeczy.
Ten, kto dba o salę, podłącza to raz. Potem osoba ucząca otwiera i zaczyna. Nie ma konfiguracji na zajęcia, kabla do szukania ani loginu do pamiętania w środku wykładu.
Są trzy sposoby płatności, a który jest najtańszy, zależy całkowicie od tego, ile uczycie.
Uruchomcie to na prawdziwym wykładzie z prawdziwymi studentami, płacąc tylko za tę godzinę, zanim ktokolwiek będzie musiał pisać uzasadnienie biznesowe.
Wydział prowadzący garść sesji płaci za użycie. Taki, który uczy kilka razy w tygodniu, zwykle wychodzi lepiej na miesięcznym członkostwie.
Zobacz ceny →
Dla wydziału, uczelni albo okręgu szkolnego opiszcie nam kształt, a podamy liczbę za całość. Warunki uzgadniane są z instytucją.
Porozmawiajcie z nami →
Nie przeprowadziliśmy jeszcze dużego wdrożenia uczelnianego i nie będziemy udawać inaczej. Jeśli mielibyście być pierwsi, wolimy zacząć od jednego kursu i zasłużyć na resztę.
Skanują kod na początku zajęć albo wpisują 7-cyfrowy kod, wybierają język i śledzą z napisami, głosem w słuchawkach albo obojgiem. Nic do instalowania, bez zakładania konta i za darmo dla nich.
Dodajcie kluczową terminologię i nazwiska powtarzające się w kursie jako słowa kluczowe, a sylabus albo konspekt wklejcie do Context Enhancer dzień wcześniej. Słowa, które niosą znaczenie, pozostają wtedy poprawne zamiast przybliżonych.
Dźwięk mówcy jest przetwarzany w miarę mówienia, a dane pokoju mogą być przechowywane przez jakiś czas, żeby sesja mogła się odzyskać i zostać poprawnie rozliczona. Usuńcie pokój, a jego dane znikną razem z nim. Dane są hostowane głównie w UE. Strona FAQ opisuje szczegóły, a instytucji możemy dostarczyć umowę powierzenia przetwarzania danych.
To uczciwe pytanie i zależy od klasy. Na lekcji immersyjnej napisy w nauczanym języku trzymają uczniów w nim, dając im jednocześnie coś, czego można się uchwycić. Na lekcji przedmiotowej, gdzie chodzi o fizykę, a nie o język, uczeń nie powinien oblać fizyki z powodu słownictwa. Wy wybieracie, które języki są dostępne na sesję.
Tak. Każdy pokój ma własny kod i własną listę języków. Powiedzcie nam, ile działa naraz, a upewnimy się, że wasze konto je uniesie.
Zacznijcie od jednego kursu, jednego pokoju, jednej godziny, i zapłaćcie tylko za to.